Ubezpieczenie na życie – część 2 z 2

Przyszedł czas, żeby dokończyć moją opowieść. Jeśli nie czytałeś  poprzedniego wpisu o ubezpieczeniach to gorąco zachęcam do nadrobienia zaległości. Wyjaśniłem w nim czym kierowałem się wybierając ubezpieczenie oraz jak wyglądał sam proces wyboru. W drugiej części chciałem się podzielić z Tobą kogo ostatecznie wybrałem oraz dlaczego.

Po przeanalizowaniu ofert ubezpieczeniowych wybór padł na AXA i jej grupowe ubezpieczenie.

Ich oferta najbardziej mi odpowiadała pod względem przejrzystości i elastyczności. Dodatkowo w tej samej cenie mam po prostu więcej, chociaż więcej wcale nie oznacza lepiej. Jednak w tym wypadku jest na prawdę korzystnie.

Poczałkowo nie brałem ubezpieczenia grupowego pod uwagę. Porównywałem tylko warianty klasyczne ubezpieczenia na życie na kwotę średnio 120 zł miesięcznie i tyle.

Po kilku godzinach analizowania ofert, wróciłem znowu do ubezpieczenia grupowego. Nie pamiętam dokładnie dlaczego to zrobiłem. Chyba wkurzała mnie trudność w porównywaniu różnych ofert ubezpieczeń indywidualnych.

Takie ponowne analizy dają dobre rezultaty. Gdy umysł ponownie rozpracowuje znany już trochę temat zwraca uwagę na inne aspekty. Tak się stało w tym przypadku.

Skonfigurowałem swój pakiet ubezpieczenia grupowego w taki sposób, że wspólnie z Żoną ubezpieczyliśmy się we dwoje, a jednocześnie osobno.

Tutaj znajdziecie warianty tego ubezpieczenia grupowego. Nie mogłem znaleźć oficjalnie tego dokumentu na stronie AXA, ale znalazłem na innej stronie prowadzącej działalność ubezpieczeniową. Mam to samo w wersji papierowej. Prawdopodobnie takie rzeczy udostępniają agenci AXA. To trochę dziwne, bo oferta na prawdę jest korzystna.

Jakie ubezpieczenie ostatecznie wybrałem?

Ja zdecydowałem się na pakiet indywidualny (kod WD5), moja Żona na rodzinny (kod WR4). Co to dokładnie oznacza? Wszystko znajdziecie w tabeli z wariantami, które zamieściłem wyżej.

Jakie są korzyści?
  • Stała miesięczna opłata 120 zł (50 zł mój, 70 zł pakiet Żony)
  • Kompleksowość usługi z uwzględnieniem nie tylko śmierci ale także wypadków przy pracy itd.
  • Okres ubezpieczenia z niezmienną składką do 69 roku życia. Pewnie wcześniej zrezygnujemy, chcemy zabezpieczyć się w okresie, gdy nasz syn jest jeszcze mały i mamy pewne finansowe zobowiązania.
  • Długi okres ubezpieczenia, nawet do 69 roku życia.
  • Względnie wysokie sumy ubezpieczenia.

Jak widać jestem podwójnie ubezpieczony. Indywidualnie i jako mąż w pakiecie Żony, ale na mniejsza kwotę. To nic nie szkodzi, bo ubezpieczenia związane z życiem sumują się. Można mieć ich wykupionych więcej. Niestety nie da się modyfikować nic w obrębie pakietów, stąd taki a nie inny wybór.

Jak dla mnie to najlepsze na ten moment rozwiązanie. Pomijając okresy karencji, które są czymś naturalnym, mam wykupione ubezpieczenie za 1440 zł rocznie i względnie święty spokój.

Mam nadzieję, że ja i moi bliscy nigdy nie będziemy musieli sprawdzać jak wygląda wypłata odszkodowania w sytuacji śmierci bliskiej osoby.

A jak Ty się ubezpieczasz? Chętnie poznam Twoją opinię. 🙂


Masz pomysł lub pytanie? Napisz w komentarzu lub bezpośrednio do mnie.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej zapisz się na moją poleconą listę! 🙂

2018-09-18T22:51:17+00:0015.09.2018|Categories: Artykuły|Tags: , , , |

Leave A Comment