Backup – robisz?

Klasyczne zdanie, które musi pojawić się w każdym szanującym się artykule dotyczącym robienia kopii zapasowych, brzmi mniej więcej tak: „Ludzie dzielą się na tych, którzy nierobą kopii zapasowych i na tych, którzy dopiero będą je robić.” To zdanie niestety obrazuje, jak bardzo niska świadomość jest wśród użytkowników komputerów, telefonów i innych urządzeń, w których przechowywane są dane.

Witajcie po małej przerwie. Chciałbym Wam przybliżyć temat robienia kopii zapasowych, przede wszystkim z powodu licznych problemów moich klientów, którzy jeszcze tych kopii nie robią.

Czym jest ta kopia zapasowa?

Tak zwany backup to nic innego jak kopia danych wykonana w zadanej jednostce czasu, umożliwiająca ich przywrócenie w sytuacji awarii nośnika.

Dlaczego nie robimy backupów?

Niestety, zazwyczaj po poważnej utracie danych człowiek zdaje sobie sprawę, że te całe kopie zapasowe to jednak warto robić. Najbardziej dotkliwa strata to często ważne dokumenty, ale również rodzinne zdjęcia. W dobie fotografii cyfrowej robimy ich setki co zupełnie nie sprzyja robieniu ich kopii zapasowej.

Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że nadal nie robimy backupów najważniejszych danych mimo, że w przeszłości je straciliśmy. Takie podejście jest według mnie nieodpowiedzialne, nawet wtedy, gdy wynika z niewiedzy. W Internecie jest cała masa poradników. Zapewniam Was, że koszty robienia backupu danych są naprawdę niewielkie. Nikt nie każe Wam kupować drogich serwerów NAS, dodatkowych dysków itp. Często wystarczy pendrive, płyty DVD i darmowa chmura.

Jak nie robić kopi zapasowej?

Tutaj mam tylko jedno do przekazania. Wbrew pozorom dla dużej części osób jest to nieoczywista rada. NIE ROBIMY KOPII ZAPASOWEJ NA TYM SAMYM NOŚNIKU, GDZIE ZNAJDUJĄ SIĘ TE DANE. To znaczy, jeżeli na dysku mamy jakieś ważne zdjęcia to nie kopiujemy ich np. na inną partycję tego samego dysku. To nie ma sensu. Jeżeli dysk twardy ulegnie uszkodzeniu, odzyskanie danych może być trudne. Zawsze inny nośnik. Inne medium. Pamiętajcie o tym.

Jak to robić dobrze?

Zacznijmy od wyboru danych do backupu. Po pierwsze nie kopiujemy wszystkiego. Wybieramy to co jest dla nas najważniejsze. Chodzi o czas (im więcej danych do skopiowania tym dłużnej zajmie robienie ich kopii zapasowej). To co najważniejsze dla nas: dokumenty, na których pracujemy, zdjęcia i inne z punktu widzenia ważne dla nas dane.

Kolejnym krokiem jest wybranie nośnika, na który będziemy dane kopiować. Tak jak wcześniej wspominałem, nie należy kopiować plików na ten sam nośnik, na którym się te dane znajdują. Możemy wykorzystać do tego drugi dysk twardy i dodatkowo jeszcze jeden nośnik. Np. pendrive lub dysk zewnętrzny. To tak zwana zasada 3 miejsc.

Prawda jest taka, że nawet jak będziemy trzymać dane w dwóch miejscach to już jesteśmy lepsi niż większość osób, które na co dzień tego nie robią. 😉

A może chmura?

Tutaj się trochę zatrzymam, ponieważ jest to temat złożony. Głównie dlatego, że nie każdy chce trzymać swoje dane (zdjęcia, ważne dokumenty itp.) w chmurze. Jeżeli boisz się o swoją prywatność to po prostu pomiń ten akapit lub szyfruj swoje dane, np. przy pomocy VeraCrypt i dopiero wtedy wrzucaj do chmury. 😄 Z drugiej strony, jeżeli nie jesteśmy terrorystami tylko zwyczajnymi ludźmi to chyba nie ma się czego bać? 😀 Osobiście jestem wielkim fanem rozwiązań chmurowych. Nie obchodzi mnie czy Microsoft (OneDrive), czy Google (Google Dirve) sprawdzają co mam na moim chmurowym dysku, ale wiem, że dla części osób jest to ważne. Szanuje to.

Chmura może stanowić dla nas właśnie to 3 miejsce, gdzie będziemy składować kopię naszych danych. Rozwiązania chmurowe można wykorzystać na wiele sposobów. Ja na przykład używam chmury do przechowywania katalogu pulpitu. 🙂

Zasada 3 miejsc

Już o niej wyżej trochę wspomniałem. Polega ona na tym, aby przechować swoje najważniejsze pliczory w trzech miejscach.

  • Pierwsze tzw. robocze, docelowe. Tam gdzie je po postu mamy, gdzie ich używamy np. pulpit naszego komputera.
  • Drugie to kolejny dysk twardy lub inny nośnik (pendrive, dyski optyczne). Bardziej polecam po prostu drugi dysk/pendrive, na który szybko przeniesiemy dane. Można zastosować nośniki optyczne, ale z racji czasochłonności ich przygotowywania nie polecam, chyba, że jako czwarte miejsce, np. płyty DVD/BE itp. W sumie dyski optyczne świetnie się sprawdzą jako miejsce na kopie danych, których już nie będziemy zmieniać, np. zdjęcia. Jednak nie powinny być to jedyne kopie z racji tego, że dyski optyczne nie należą do wiecznych nośników. Stąd zasada 3 miejsc.
  • Trzecie, chmura lub kolejny nośnik. Usługi typu cloud to np. OneDrive, Dropbox, Google Drive itp. Większe pojemności chmurowych dysków są płatne, aczkolwiek istnieje cała masa darmowych dość pojemnych rozwiązań. Polecam ze swojej strony OneDrive jak również GoogleDrive. Nawet jeżeli nie całość backupu to przynajmniej część najważniejszych plików, do których chcemy mieć w miarę łatwy dostęp powinna być przechowywana własnie tam. W przypadku, gdy nie chcemy korzystać z usług chmurowych, dokładamy kolejny dysk do naszego komputera lub korzystamy z pendrivów/dysków zewnętrznych.
Jak zacząć to wszystko kopiować?

Rozwiązanie jest dość proste, wystarczy po skończonej pracy po prostu skopiować dane na inny dysk/nośnik/chmurę. Wprawdzie ręczne robienie zajmuje trochę czasu, ale można to zautomatyzować. Służą do tego różne aplikacje.

Ja do robienia backupów wykorzystuję FreeFileSync i Personal Backup. Pierwszy z nich to program do wielokierunkowej synchronizacji katalogów, a drugi to bardziej zaawansowane narzędzie. Oba są darmowe.

Kopie zapasowe można robić na różne sposoby:

  1. Ręczne kopiowanie danych.
  2. Synchronizacja miedzy folderami źródłowyi przy pomocy np. FreeFileSync. 
  3. Robienie skompresowanych kopii dedykowanym programem np. Personal Backup.
  4. Trzymanie katalogu roboczego w chmurze.

Jeśli jesteście zainteresowani jak to robić to pokażę na przykładzie programu FreeFileSync. To mój pierwszy filmik robiony trochę na kolanie, ale chodzi o ogólny pogląd.

Backup zdjęć i filmów

Podzielę się z Wami jeszcze jednym sposobem na robienie kopii zapasowych. Głównie mam na myśli zdjęcia. Rozwiązanie to można wykorzystać zarówno na komputerze stacjonarnym instalując program Kopia zapasowa i synchronizacja oraz jego odpowiednik na telefon z Androidem – Google Zdjęcia. Użytkownicy Appla mają dedykowane rozwiązania, także nie będę się w nie zagłębiał.

Google Zdjęcia umożliwia przechowanie fotek i filmów po obniżeniu ich jakości bez zajmowania pojemności dysku chmurowego Google Drive. Jest to o tyle fajne, że daje możliwość w czasie rzeczywistym robienia kopii zapasowych wszystkich zdjęć w telefonie jak również na komputerze. Tym sposobem rozwiązujemy od razu problem ewentualnych backupów zdjęć z telefonu. Z drugiej strony, jeżeli zależy nam na oryginalnej jakości, niepogorszonej w żaden sposób, to ręczny backup zdjęć z telefonu będzie wymagany. Wyjątkiem jest posiadanie dużego dysku chmurowego, wtedy można sobie pozwolić na trzymanie materiałów foto-video w pełnym wymiarze. 🙂

Podsumowanie

Sposobów na robienie kopii zapasowych jest multum i każdy z nich jest dobry, jeżeli może Was uchronić przed utratą ważnych danych.

Pozdrawiam,
Grzegorz


Masz pomysł lub pytanie? Napisz w komentarzu lub bezpośrednio do mnie.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej zapisz się na moją poleconą listę! 🙂

2018-06-10T11:20:05+00:0027.01.2018|Categories: Artykuły|Tags: , , , , , , , , , , , |

Leave A Comment