Co się dzieje? Halo?

Ostatnio dostałem pytanie od jednej osoby, czemu nic nie piszę? Prawda jest taka, że złożyło się na to wiele czynników, ale najważniejszy z nich to brak energii do dodatkowych aktywności. Z drugiej strony to dobry czas na refleksję na temat tego co udało się do tej pory zrobić, a co jeszcze przede mną.

Nie będę tu oryginalny. Jak to określa większość blogerów po dłuższej przerwie od pisania: „W prawdzie nie dzieje się wiele na blogu, ale poza nim cała masa rzeczy. Teraz to dopiero będzie!” Prawda jest taka, że dzieje się dużo, ale w mojej pracy etatowej. Gdy wracam do domu myślę tylko o tym, żeby pójść spać co też niejednokrotnie czynię. Tym samym, skutecznie skracając sobie dobę. Ale chwila, co ja tu narzekam! Wiele osób ma większe problemy.

Zdecydowanie lepiej jest zastanowić się nad tym, co udało mi się zrobić.
  • W końcu wybrałem ubezpieczenie na życie, od 1 marca zacznie obowiązywać. Wreszcie mojej Żonie będzie opłacało się mnie truć. 😉 Jestem w trakcie pisania wpisu na ten temat. Mam nadzieję, że będzie on dla Was maksymalnie wartościowy.
  • Ogarnąłem usterkę w aucie żony. Zostało jeszcze parę spraw, ale nie są one palące.
  • Spędziłem miło czas w gronie najbliższych w swoje 32 urodziny, a dzięki zrzutce wszystkich gości udało mi się kupić mój wymarzony ekspres do kawy. Przy okazji może się podzielę wrażeniami z jego użytkowania, ale to dajmy mu jeszcze z miesiąc.

Było tego więcej i dobrze jest o tym sobie przypominać każdego dnia. Zatrzymać się na chwilę, bo człowiek pędzi bez sensu, ciągle myśli, że robi za mało. Tymczasem na co dzień dzieje się wiele dobrych rzeczy, o których systematycznie zapominamy. Będę to praktykował częściej.

Co mnie czeka w najbliższym czasie?
  1. Zmiany w pracy etatowej. To jest temat numer jeden w tym momencie. Są trzy scenariusze. Moja sytuacja zmieni się na lepszą, na gorszą, albo nic się nie zmieni. Ten ostatni scenariusz jest paradoksalnie najgorszy. Czekam na rozwój sytuacji.
  2. Rozwój bloga i projektów około blogowych. Mam kilka pomysłów, na które brakuje mi obecnie czasu (to nie jest wymówka!!!). Mam nadzieję, że pod koniec marca moja sytuacja w pracy będzie już jasna. Jak wiadomo mniej stresu, mniej obciążeń fizycznych powoduje, że więcej się chce. Trzymajcie za mnie kciuki.
  3. Nie samym biznesem człowiek żyje. Mamy z Żoną masę rzeczy do ogarnięcia w domu. Wiecie, straszni z nas bałaganiarze. Nasz Synek jeszcze nie umie sprzątać, bo pewnie by pomógł gdyby umiał. Prawda? 😉
  4. Zakończenie studiów podyplomowych, zaliczenia itp. Jak skończę to z przyjemnością podzielę się z Wami opinią na temat kierunku, jakości kształcenia i samego uniwerku SWPS. Już teraz mogę napisać, że to świetna uczelnia.

Pozdrawiam,
Grzegorz

Leave A Comment